Wycieczka młodzieży do Wilna i Trok.

9 października pojechaliśmy na wycieczkę do Wilna i Trok i to w nie byle jakim składzie: klasy EF (mat-geo, uniwersytecka) i C (biol-chem) wraz z opiekunami – p. Wiolettą Harmuszkiewicz, p. Alicją Kozłowską, p. Janem Bieleckim i p. Adamem Bordziem podbiły Litwę mimo, delikatnie mówiąc, niesprzyjającej pogody.

Na początek wycieczki pani przewodnik zadała nam ważne pytanie: „Umiecie litewski?” Jak się można domyślać odpowiedź brzmiała mniej więcej: „Yyyy…nie…”. Przewodniczka rozbawiona naszą reakcją zaproponowała nam skrócony kurs języka litewskiego, jednak po usłyszeniu jak brzmi liczba 666 w tym języku, odłożyliśmy lekcję na następny raz.

Zwiedzanie zaczęliśmy od kościoła św. Piotra i Pawła na Antokolu, który został jednogłośnie uznany za najpiękniejszy punkt tej wycieczki. Obejrzeliśmy też inne piękne kościoły, cerkwie i katedrę oraz przespacerowaliśmy się po starówce Wilna. Mieliśmy także dwie okazje na uspokojenie myśli i chwilę refleksji – w Ostrej Bramie, gdzie modliliśmy się m.in. za profesorów i uczniów naszego liceum oraz na cmentarzu na Rossie przy miejscu spoczynku matki Józefa Piłsudskiego i sercu Marszałka, gdzie przedstawiciele klas zapalili biało-czerwone znicze.

Wycieczki nie można by było uznać za udaną gdyby nie pytanie: „Psorze, a gdzie jest McDonald’s?” Po skończonym zwiedzaniu Wilna pełni nowej wiedzy, lecz z pustymi żołądkami udaliśmy się na obiad i gorącą kawę. Gdy już naładowaliśmy akumulatory energią, a plecaki pamiątkami udaliśmy się do Trok. Sił wystarczyło nam jeszcze na obejrzenie z zewnątrz zamku Wielkich Książąt Litewskich i spacer po miasteczku. W drodze powrotnej odwiedziliśmy supermarket, gdzie zrobiliśmy zapasy litewskiego chleba i kwasu chlebowego.

Przemoczeni, zmęczeni, ale pełni wiedzy i szczęśliwi wróciliśmy do domów. Jak dobrze było znów poczuć suwalską pogodę! Niestety jeden z punktów programu obiecany przez p. Bieleckiego nie został zrealizowany – wciąż cierpliwie czekamy, aż profesor nam coś zaśpiewa Z.D.

Zostaw odpowiedź