Dzień III – Krywań 2495 m n. p. m.

Pierwsza rzecz, którą robi się po przebudzeniu w górach jest spojrzenie przez okno. Jaka jest dziś pogoda? Dziś lampa. Palec mocy pana Mariana działa! Ochoczo zebraliśmy się w autokarze by dostać się na Słowację, ale… Ktoś zapomniał dowodu osobistego. Jedziemy za granicę przecież. Czyżby właściciel palca mocy? 🙂

Droga do miejsca, z którego wyruszaliśmy w trasę (Tri Studnicky – Trzy Źródełka) upłynęła w rozmyślaniach nad tym, co nas dziś czeka, jakie trudności, widoki, przygody… Nikt jeszcze wtedy nie przypuszczał co się zdarzy… Słońce pięknie i mocno świeciło, ptaki świergotały aż miło, pachniało latem wręcz, trochę wiosną…

W trakcie dość żmudnego podejścia przez Prehyby do rozejścia w Krywiańskim Żlebie, powoli, delikatnie zaczęła nas otaczać chmura, mgła, zaczął wiać wiatr. Nastąpiła konieczna selekcja. Przewodnik Jacek z miną groźniejszą od miny Iwana Groźnego bezkompromisowo zarządził w trosce o bezpieczeństwo kto może, a kto nie, wejść na szczyt. Krótkie spodenki, brak ciepłych okryć niestety dyskwalifikował.

Samo wejście na szczyt upłynęło w szczelnem okrywaniu się kapturem, próbami zobaczenia czegokolwiek poza skałą, za którą własnie trzymało się ręką. Ale nic to. Udało się. Właśnie tam, na szczycie Krywania, zabrzmiało „Polskaaaa, biało-czerwoni”. W dniu meczu z Niemcami na ME 2016. Oto wchodząc na szczyt p. Marek zaintonował tę piosenkę, rozwijając szalik z biało-czerwonymi barwami i napisem „Polska”. Dalej było malowanie twarzy farbą biało-czerwoną i pozowanie do zdjęć.

Zejście tą samą trasą do rozejścia pod Krywaniem upłynęło podobnie jak wejście (kaptury, zimno). Dopiero potem, gdy już udaliśmy się w kierunku Strbskiego Plesa i byliśmy coraz niżej, zrobiło się ciepło i przyjemnie. Widoki przepiękne, humory doskonałe, zadowolenie i radość. A wieczorem mecz.

krywań
Trasa Tri Studnicky – Prehyby – rozejście w Krywiańskim Żlebie – Mały Krywań – Krywań – Mały Krywań – rozejście w Krywiańskim Żlebie – Jamnicki Staw – Strbskie Pleso

Zostaw odpowiedź